Jak tanio podróżować po Wietnamie i uniknąć najczęstszych oszustw?

Podróżowanie po Wietnamie może być przyjemne i tanie lub męczące i drogie. Niektórzy już od momentu wyjścia z lotniska czują się oszukiwani na każdym kroku. Lokalni mieszkańcy są w ich oczach nachalni, chamscy, traktujący obcokrajowców jak chodzące bankomaty. Inni są zachwyceni kulturą i gościnnością Wietnamczyków, a także pięknymi krajobrazami i niskimi cenami. Skąd tak różne opinie na temat tego samego kraju?

Na pewno trochę zależy od szczęścia i tego, kogo spotykamy na swojej drodze. W każdym miejscu znaleźć można ludzi uśmiechniętych, otwartych i gościnnych. Ale także krętaczy i kombinatorów. Poniżej kila znanych w Wietnamie oszustw i wskazówki, jak ich uniknąć.

Najczęstsze przekręty

  • Kopiowanie nazw znanych firm

Jest to popularna taktyka wietnamskich przedsiębiorców. Gdy dana agencja turystyczna, kawiarnia czy restauracja odniesie sukces i otrzyma wiele pozytywnych opinii, nagle w mieście pojawia się kilka miejsc o niemalże identycznej nazwie i logo. Zazwyczaj z wyższymi cenami i/lub niższą jakością produktów.

Przykładem jest najstarsza kawiarnia w Hanoi, w której serwuje się kawę jajeczną – Giang Cafe. W okolicy znajduje się kilka jej podróbek, np. Giang Coffee czy Giang Caphe.

Aby trafić do właściwego miejsca, warto więc zawsze sprawdzić dokładny adres i nazwę lokalu.

  • Fałszywe taksówki

Zamawiając taksówkę, trzeba zachować szczególną ostrożność. Jeśli ma się dziwne przeczucia co do kierowcy, lepiej odpuścić sobie wspólny przejazd. W Wietnamie nie brakuje podrabianych taksówek. Z zewnątrz wyglądają przekonująco – widnieje na nich logo firmy i numer telefonu, jednak okazuje się, że jedna litera w nazwie została zmieniona, a numer telefonu nie istnieje. Do tego oczywiście przekręcony taksometr i agresywny kierowca, w przypadku, gdy nie chcemy zapłacić.

Aby uniknąć wszelkiego rodzaju niemiłych przygód z kierowcami, polecam korzystanie z aplikacji Grab oraz Uber. Również wtedy warto zachować czujność – nieraz zwykli kierowcy skuterowych taksówek przebierają się w zielone stroje kierowców Graba i podjeżdżają do osób, które wyglądają, jakby czekały na podwózkę. Oczywiście ceny przez nich oferowane nie mają nic wspólnego z tymi, które widnieją w aplikacji.

Aby uniknąć przejażdżki z fałszywym kierowcą Graba, przed wejściem na skuter sprawdź, czy numer rejestracyjny w aplikacji zgadza się z tym na skuterze.

  • Czyściciele butów

W Hanoi natknąć się można na wielu ulicznych szewców, którzy z zaskoczenia podchodzą do turystów w kawiarniach czy parkach i zagadują, wskazując na ich buty. Obcokrajowcy, którzy nie spotkali się wcześniej z zawodem mobilnego majstra, mogą być nieco zaskoczeni i zanim zdążą zareagować, ich buty znajdują się już w rękach nieznajomego. Po chwili otrzymują je z powrotem wraz z rachunkiem za naprawę/czyszczenie obuwia, które było im potrzebne jak zeszłoroczny śnieg.

  • Przekręty w wypożyczalniach skuterów

Osobiście nie miałam żadnych problemów z wynajmowaniem skutera. Trafiłam do super miejsca, w którym nie musiałam płacić kaucji czy nawet dawać kopii paszportu. Trzeba przyznać, że właściciele mieli do klientów dużo zaufania. Niestety zdarzają się biznesy, w których prowadzona jest inna polityka. Mój znajomy wpłacił kaucję, ale nie dostał potwierdzenia wpłaty. Gdy przyszedł czas oddania skutera, właściciel stwierdził, że kaucji nigdy nie otrzymał. Nie ma dowodu wpłaty, nie ma pieniędzy.

Nigdy nie odchodź bez kwitka. Nie ważne jak przyjaźnie i ufnie wygląda dana osoba. Przekrętów związanych z wynajmem skuterów jest więcej. Aby ich uniknąć, przed wyborem wypożyczalni, poczytaj opinie w internecie lub zasięgnij porady lokalnych mieszkańców.

  • Fałszywe karty SIM

Na własnej skórze przekonałam się o tym, że karty SIM sprzedawane na lotnisku zamiast miesiąca, ważne są tylko kilka dni. Oferowane miesięczne pakiety są w rzeczywistości pakietami 5-dniowymi sprzedawanymi w cenie 30-dniowych. Na początku zastanawiałam się, jak to możliwe, że w oficjalnym lotniskowym sklepie dochodzi do takich przekrętów. Z czasem dowiedziałam się, że w Wietnamie po prostu wszystko jest możliwe… 🙂

Kartę SIM najlepiej kupić w oficjalnym sklepie sieci (więcej w dalszej części artykułu).

Jak się targować?

Jeśli nie chcesz przepłacać na każdym kroku, szybko opanuj sztukę negocjacji. Przede wszystkim, nie czuj oporów przed oferowaniem niższej ceny. W Europie rzadko się targujemy, stąd też niektórzy uważać mogą podważanie ceny za niegrzeczne. Tymczasem jest to powszechny element wymiany dóbr w Azji Południowo-Wschodniej. Pierwsza cena oferowana przez sprzedawców jest nieraz nawet kilkukrotnie wyższa niż rzeczywista wartość towaru. Poniżej kilka sposobów na to, jak uniknąć przepłacania.

  1. Nie kupuj w pierwszym sklepie. Na jednej ulicy zazwyczaj znajduje się obok siebie wiele miejsc, sprzedających ten sam produkt. Warto przejść się po kilku, na spokojnie rozejrzeć i porównać ceny.
  2. Naucz się paru zwrotów w języku wietnamskim. Jeśli będziesz w stanie powiedzieć coś więcej niż Dzień dobry, wzbudzisz sympatię sprzedawców, co na pewno pomoże Ci w dobiciu targu.
  3. Zachowuj się tak, jakbyś był średnio zainteresowany produktem. Gdy sprzedawca zauważy, że bardzo zależy Ci na zakupie danej rzeczy, nie będzie zbyt ustępliwy.
  4. Sposób na odchodne. Ta metoda świetnie sprawdzi się, jeśli jesteś już po wstępnych negocjacjach i sprzedawca obniżył cenę, ale nie o tyle, o ile byś chciał. Z lekkim zawodem odłóż produkt, podziękuj, powiedz, że się zastanowisz i rusz w stronę wyjścia. Najprawdopodobniej, gdy tylko się odwrócisz, sprzedawca zawoła Cię i przystanie na Twoją ofertę.
  5. Jeśli ruszasz na miasto w celu zakupu konkretnego produktu, sprawdź wcześniej cenę w internecie lub spytaj o nią lokalnych znajomych/ recepcjonisty w hotelu/ ekspatów w grupie na Facebooku. Znajomość wartości produktu zdecydowanie ułatwi Ci negocjacje.

Gdzie spać?

  • Hostele i hotele

Noclegi w Wietnamie są jednymi z najtańszych w całej Azji Południowo-Wschodniej. Dysponując budżetem 3 dolarów za noc, do wyboru mamy hostele w przyzwoitym standardzie i dobrych lokalizacjach. Za 4 dolary znajdziemy w stolicy Wietnamu nocleg w pokoju wieloosobowym ze śniadaniem, a czasem nawet darmowym piwem w określonych godzinach. Do wyszukiwania noclegów polecam stronę www.booking.com.

Osoby ceniące prywatność również nie będą miały problemów ze znalezieniem taniego hotelu. Nocleg w pokoju dwuosobowym w Hanoi to koszt od 10 dolarów w górę.

  • Nhà nghỉ

Inną super opcją są domy gościnnenhà nghỉ. Obcokrajowcy najczęściej o nich nie wiedzą, ponieważ oznakowane są wyłącznie po wietnamsku. Nhà nghỉ to zazwyczaj biznesy rodzinne, oferujące wygodne i tanie pokoje (poniżej 10 dolarów za noc) na terenie całego kraju. Jest to dobre rozwiązanie dla osób podróżujących po Wietnamie motocyklem – nie wymaga wcześniejszego planowania i rezerwowania noclegów, a jedynie udania się do najbliższego nhà nghỉ. Warto więc zapamiętać tę nazwę – po przybyciu do miasta zauważysz ją w wielu miejscach.

Czym podróżować?

  • Samoloty

Wietnam to kraj wąski i długi – dwa największe miasta dzieli od siebie ponad 1500 km. Najszybszym sposobem na  pokonanie dużych odległości jest więc lot. Do tanich linii należą VietJet Air oraz Jetstar Pacific. Połączeń szukam zazwyczaj na stronie https://www.skyscanner.net/.

  • Autokary

Dalekodystansowe autokary zamiast foteli posiadają leżanki. Jest to spore udogodnienie, choć wysokie osoby mogą mieć problem z wygodnym ułożeniem się (miejsca przystosowane są do wzrostu Azjatów). Bilet lepiej zakupić bezpośrednio na stacji, a nie przez agencję. Raz zdecydowałam się skorzystać z usług pośrednika (miał bardzo dobre opinie w internecie) i jak się potem dowiedziałam, zapłaciłam dwa razy więcej niż osoby, które bilet zamówiły na dworcu.

  • Pociągi

Tak samo jak w przypadku przejazdów autokarami – bilety warto kupić na stacji lub na oficjalnej stronie Vietnam Railways – https://dsvn.vn/#/.

  • Aplikacje mobilne

Do przemieszczania się po miastach odradzam korzystanie z tradycyjnych taksówek. Kiedyś popełniłam ten błąd – wystarczyło, że na chwilę wyjrzałam przez okno, a już taksometr pokazywał kosmiczną sumę. Od tamtego czasu korzystałam wyłącznie z aplikacji mobilnych Grab oraz Uber. Do wyboru są taksówki samochodowe oraz skuterowe. Jeśli nie masz ze sobą akurat wielkich bagaży bardziej polecam drugą opcję – jest tańsza, szybsza i pozwala na poznanie miasta z perspektywy dwóch kółek.

  • Skutery i motocykle

Podróżowanie po Wietnamie jednośladami cieszy się dużą popularnością. Wiele wypożyczalni oferuje wynajmowanie pojazdów w Hanoi i zwracanie ich w Ho Chi Minh City (lub odwrotnie). Koszt miesięcznego wynajmu skutera automatycznego zaczyna się od $40.

Inną opcją jest zakup jednośladu i sprzedanie go po zakończonej podróży. Mniej zapłacimy odkupując motocykl od innego podróżnika lub ekspaty, niż odwiedzając lokalnego mechanika. Ofert najlepiej szukać na grupach na Facebooku, np. tutaj.

Co jeść?

Przede wszystkim jedz tam, gdzie lokalsi. Zasada, która sprawdza się nie tylko w Wietnamie, ale także w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. Knajpa może nie wyglądać na najczystszą, ale gdy widzisz, że siedzi w niej dużo ludzi, to znak, że jedzenie jest tam smaczne, świeże i tanie. Jeśli zaś lokal świeci pustkami, nie ryzykuj i omiń go szerokim łukiem (chyba, że część urlopu chcesz poświęcić na poznawanie wietnamskich toalet). Zatrucie pokarmowe w Wietnamie przytrafiło mi się tylko raz – po obiedzie w restauracji, a nie lokalnej knajpie.

Co pić?

Jeśli lubisz napoje procentowe, na pewno ucieszy Cię fakt, że piwo lane w Wietnamie dostać można już za 20 centów! Cieszące się popularnością zarówno wśród miejscowych jak i przyjezdnych Bia Hoi najlepiej smakuje wypite na małych plastikowych krzesełkach w lokalnych knajpach. Zazwyczaj podawane jest w szklance z lodem. Zamiast przepłać za drinki w barach, lepiej spróbować tradycyjnego, lokalnego trunku, tańszego niż butelka wody!

Jeśli już jesteśmy w temacie wody – do picia zdatna jest tylko woda butelkowana (na zakrętce powinna być plastikowa osłona; jeśli jej nie ma, istnieje ryzyko, że ktoś w butelkach sprzedaje kranówkę).

Wietnam słynie także z przepysznej kawy. O tym, jakich kaw warto spróbować pisałam tutaj.

Co z internetem?

Dobra wiadomość dla tych, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez internetu – Wi-Fi w Wietnamie znaleźć można niemalże wszędzie – od kawiarni, przez autobusy, centra handlowe, aż po domki w dżungli.

Osobom, którym zależy na stałym dostępie do internetu, polecam zakup karty SIM i pakietu sieci Viettel (najlepszy zasięg na terenie kraju). Za 5GB 4G/LTE zapłacimy 150.000 dongów ($6,5), za 10GB – 200.000 dongów ($8,5).

Tak jak pisałam wcześniej, kartę SIM lepiej kupić w firmowym sklepie Viettel, a nie na lotnisku. Choć punkty sprzedaży wyglądają profesjonalnie, to sprzedawane są w nich droższe pakiety, które zamiast miesiąca działają kilka dni.

Przed otrzymaniem karty SIM zostaniesz poproszony o pokazanie paszportu – według nowej ustawy każdy numer musi być zarejestrowany.

Czy w Wietnamie jest bezpiecznie?

Lista rzeczy, na które trzeba uważać, może wydawać się dość rozbudowana, jednak nie znaczy to, że opisane w artykule zachowania spotyka się na każdym kroku. Wręcz przeciwnie.  Wietnamczycy to ludzie otwarci, pomocni i bardzo gościnni. Wyjątki trafiają się wszędzie, dlatego dobre przygotowanie do wyjazdu to podstawa. Poza tym Wietnam to kraj bardzo bezpieczny. Na stronie MSZ przeczytamy, że Przestępstwa pospolite takie jak rozboje, pobicia czy włamania należą do rzadkości. Wyjątkiem są kradzieże kieszonko­we.

Warto także zachować szczególną ostrożność na drogach, gdyż ruch wygląda  tu zupełnie inaczej niż w Europie (więcej w artykule Ale Sajgon, czyli ruch drogowy w Wietnamie).

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki okażą się pomocne w planowaniu podróży po Wietnamie. Więcej informacji na temat przygotowań do wyjazdu tutaj. Jeśli masz jakieś pytania, możesz wysłać do mnie wiadomość na adres – zolwimkrokiem@gmail.com.

Udanych i bezpiecznych podróży! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *