Jordania – informacje praktyczne, plan podróży, kosztorys

Wiele osób zajeżdża do Jordanii przy okazji podróży do Izraela. Zalicza wycieczkę do Petry, czasem pustynię Wadi Rum, i wraca. Tymczasem Jordania ma do zaoferowania o wiele więcej. Dlatego zdecydowanie warto wybrać się tam na dłużej niż trzy dni. Ja spędziłam w Jordanii tydzień i uważam, że to wciąż za mało. 🙂

Informacje ogólne

Jak dostać się do Jordanii?

Z Krakowa i Warszawy do Ammanu lata Ryanair. Ceny biletów zaczynają się już od 78 złotych! Ja do Jordanii leciałam z Wilna i za bilet w dwie strony zapłaciłam 236 zł.

Wiza

Obywateli Polski obejmuje obowiązek wizowy. Niestety wizy są dość drogie. Najbardziej opłaca się zakup Jordan Passa, czyli pakietu wiza + wejście do Petry i innych jordańskich atrakcji.

Najtańszy Jordan Pass kosztuje 70 dinarów (380 zł). Jeśli ktoś z jakiegoś powodu nie chce jechać do Petry (co jest dziwnym pomysłem) może zakupić wizę on arrival za 40 dinarów (217 zł).

Waluta

Walutą obowiązującą w Jordanii jest dinar jordański (JOD). 1 JOD = 5,4 PLN (maj 2019). Pieniądze można wymienić w kantorach i bankach. Polecam korzystanie z Revoluta – ma bardzo dobry przelicznik. Warto mieć ze sobą także trochę gotówki, gdyż nie wszystkie sklepy, knajpy i hotele akceptują płatność kartą.

Jazda samochodem po Jordanii

Wypożyczenie auta to najlepszy sposób na poruszenie się po Jordanii – jest się niezależnym od transportu publicznego i można odwiedzić ciekawe miejsca poza utartym szlakiem. Do prowadzenia samochodu wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy – do wyrobienia w starostwie powiatowym za 30 złotych.

Za samochód z pełnym ubezpieczeniem z Europcaru zapłaciliśmy 1170 zł za tydzień. Dodatkowe ubezpieczenie bardzo się przydało – dostaliśmy zwrot kosztów za zniszczenia, które jordańskie dzieci wyrządziły naszym autom kamieniami.

Jeśli chodzi o samą wypożyczalnię to czas oczekiwania na odbiór samochodów na lotnisku był bardzo długi. Również strasznie długo czekaliśmy na pomoc, gdy zepsuły nam się samochody. Jednak być może jest to nieodłączny element jordańskiej kultury, w której nikt się nigdzie nie spieszy.

samochody, jordania, wypożyczenie samochodu

Stan dróg w Jordanii jest zaskakująco dobry. Na poboczach pełno jest policji drogowej. Nas zatrzymali raz, ale nie sprawdzili nawet dokumentów – przywitali się i powiedzieli, żeby jechać dalej. Charakterystycznym elementem dróg w Jordanii są nieoznakowane progi zwalniające. Nie tylko w mieście, ale także na drogach szybkiego ruchu i autostradach. Trzeba być czujnym, ale nawet wtedy nie zawsze zdąży się wyhamować.

Lokalni kierowcy nie przywiązują dużej wagi do przepisów. Często jeżdżą pod prąd, nie używają kierunkowskazów i non stop trąbią. Mimo tego po Jordanii jeździ się całkiem dobrze. Nie wjeżdżaliśmy jedynie do Ammanu, ponieważ słyszeliśmy niezbyt dobre opinie o poruszaniu się autem po tym ogromnym mieście.

Jordania w 7 dni

Dzień 1. Madaba

Lądujemy na lotnisku w Ammanie. Wynajmujemy samochody i jedziemy do Madaby, w której zatrzymujemy się na dwie noce. Stare miasto jest małe i klimatyczne. Madaba nie jest szczególnie bogata w atrakcje, ale jest dobrą bazą wypadową, m.in. na Górę Nebo, Morze Martwe czy kanion Wadi Mujib.

Pierwszego dnia mamy w planach wejście na Górę Nebo, jednak przyjeżdżamy za późno – bramki otwarte są tylko do godz. 19. Znajdujemy za to w okolicy inne wzgórze z widokiem na Morze Martwe.

Dzień 2. Grand Canyon i Morze Martwe

Tego dnia w planie mamy wyprawę do kanionu Wadi Mujib. Niestety z powodu podwyższonego poziomu wody, kanion jest zamknięty. Zmieniamy więc plan i wyruszamy do Grand Canyon.

Trasa jest przepiękna – co chwilę zatrzymujemy się, żeby robić zdjęcia. Dojeżdżamy do malowniczo położonej chaty Beduina Samiego, który prowadzi kawiarnię z widokiem na kanion – znajdziecie ją tutaj. Sami jest bardzo gościnny – z zainteresowaniem słuchamy jego historii przy tradycyjnej kawie z kardamonem.

grand canyon, jordania, góry
Grand Canyon

Następnie udajemy się nad Morze Martwe. Wybieramy się na dziką plażę (współrzędne – 31°35’50.1″N 35°33’34.9″E). Jesteśmy jedynymi obcokrajowcami, co wiąże się z tym, że przy brzegu zbiera się wielu gapiów. Niektórzy ukradkiem robią nam zdjęcia, co jest niezbyt komfortowe. Jeżeli komuś zależy na prywatności lepiej wybrać plażę płatną.

Kąpiel w Morzu Martwym jest wyjątkowym doświadczeniem, którego nie można ominąć, będąc w Jordanii. Nie przeznaczałabym jednak na tę atrakcję zbyt wiele czasu – w tak słonej wodzie ciężko jest wytrzymać dłużej niż 15 minut. Brzeg to tak naprawdę kamieniste zbocze, więc nie jest to też idealne miejsce do plażowania.

Relację z wizyty w kanionie i nad Morzem Martwym znajdziecie tutaj.

Dzień 3. Miejsce chrztu Jezusa i Rezerwat Dana

Robimy sobie trochę luźniejszy dzień. Odwiedzamy miejsce chrztu Jezusa – rzekę Jordan, oddzielającą Jordanię od Palestyny. Po południu jedziemy do Rezerwatu Dana. Jest to wyjątkowe miejsce, do którego dociera niewielu turystów. Raj dla miłośników natury.

rezerwat dana, jordania
Rezerwat Dana

Oglądamy magiczny zachód słońca w dolinie. Gdybyśmy dojechali tam wcześniej, na pewno wybralibyśmy się na trekking po rezerwacie.

Wieczorem jedziemy do Wadi Musa – miasta położonego przy Petrze.

Dzień 4. Petra

Z samego rana rozpoczynamy zwiedzanie Petry – miasta wykutego w skale, jednego z siedmiu cudów świata. Warto wstać wcześnie, aby uniknąć mas turystów. Na Petrę przeznaczamy jeden dzień. Żeby zwiedzić miasto bez chodzenia w tę i z powrotem, jeepami zabieramy się do tylnego wejścia, z którego pokonujemy  trasę do głównej bramy. Kierowców jeepów znaleźć można na parkingu po prawej stronie od bramy wejściowej do Petry.

Jeśli planujecie spędzić w Petrze jeden dzień, warto skorzystać z tego sposobu – trasa jest dość długa i pokonanie jej na pieszo w dwie strony może być naprawdę męczące.

jordania, petra
Petra

Relacja z Petry tutaj.

Dzień 5. Morze Czerwone

Opuszczamy Wadi Musa i jedziemy do Aqaby – kurortu nad Morzem Czerwonym. Po intensywnym dniu w Petrze, odpoczynek na plaży jest niczym piękny sen. Czysta woda umożliwia obserwację pięknej rafy koralowej i podwodnych stworzeń. Warto zabrać ze sobą okularki do pływania i buty do wody – na dnie morza znajduje się wiele jeżowców. Na miejscu jest także możliwość wynajęcia sprzętu do snorkelingu i nurkowania.

Wieczorem jedziemy na pustynię Wadi Rum, gdzie nocujemy w beduińskim obozie.

Dzień 6. Pustynia Wadi Rum

Beduini zabierają nas na wycieczkę jeepami po pustyni. Po drodze zatrzymujemy się, by wspinać się po skałach i kanionach i podziwiać piękne widoki. Po południu zabierają nas na wydmę, na której możemy spróbować sandboardingu.

wadi rum, pustynia, jordania
Jeepem przez Wadi Rum

Wieczorem jemy tradycyjną beduińską kolację – mięso gotowane w garnku zakopanym w  ziemi, sałatki, pieczone warzywa i pity. Jedzenie jest pyszne. Po kolacji siadamy przy ognisku i oglądamy gwiazdy.

Za 2 noce, obiady, śniadania, lunch box i kilkugodzinną przejażdżkę po pustyni płacimy 50 dinarów, czyli ok. 270 zł.

Dzień 7. Amman

W Ammanie mamy być po południu, jednak z racji kilku przygód, które przytrafiają nam się po drodze (opisałam je tutaj), dojeżdżamy tam dopiero wieczorem. Wybieramy się więc jedynie na spacer po centrum i odwiedzamy lokalne targi, na których kupujemy słodycze. Miasto ma fajny klimat – mnóstwo tętniących życiem ulic, skwerów i knajp. Zdecydowanie warto byłoby tu spędzić więcej czasu niż jeden wieczór.

Budżet

Za nocleg ze śniadaniem w hotelu o niskim standardzie płaciliśmy ok. 60-70 zł za osobę. Wypożyczenie samochodu na tydzień (Europcar) kosztowało nas 1170 zł, czyli po 234 zł na osobę. Jedliśmy głównie w lokalnych knajpach – za obiad płaciliśmy od 3 do 5 dinarów (16-27 zł). Bardzo drogi w Jordanii jest alkohol – piwo w restauracji może kosztować nawet 7 dinarów (38 zł). Niezwykle popularna jest tu szisza – zazwyczaj 5 dinarów (27 zł). Łącznie na wyjazd do Jordanii wydałam niecałe 2000 złotych.

Bilety lotnicze 236 zł
Jordan Pass 380 zł
Noclegi 315 zł
Wadi Rum – 2 noclegi, jedzenie, jeepy 270 zł
Wynajęcie samochodu 234 zł
Ubezpieczenie turystyczne Warta 56 zł
Jedzenie, paliwo, inne wydatki 500 zł
Razem 1991 zł

Więcej artykułów z Jordanii znajdziecie tutaj. Udanych podróży! 🙂

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *